wtorek, 1 lutego 2011
KK
Bez miłości zima w nas
Czarno-biała cała
Nie cieszy nic, nawet sny
Są z lodu dziś
Siedzę przed laptopem przykryta kocem i nie mam ochoty kompletnie na nic. Co chwilę popijam moją ulubioną kawę zbożową i na zmianę kaszlę. Jak strasznie uciążliwy może być kaszel, masakra!!! Dziś wtorek, a więc drugi tydzień ferii trwa. Jeżeli teraz miałyby się zakończyć, to powiedziałabym,że były udane :) Poprzednie ferie spędzałam dosyć monotonnie, nie działo się nic nadzwyczajnego, a teraz wszystko dzieję się tak szybko i nabrało to takiego tempa, że jestem tym faktem strasznie zdziwiona. Ten rok rozpoczął się z hasłem: nie ogarniam! I do tej pory tak jest. Wszystko co się dzieje wokół mnie jest jakby czymś niemożliwym. Jeszcze z rok temu, czy kilka miesięcy temu w życiu nie pomyślałabym,że coś takiego przeżyję,że poznam tych ludzi. Oczywiście większość spraw ma pozytywne znaczenie, bo nawet po jakimś czasie śmieję się ze swoich błędów i ze swojej głupoty. A czy żałuję tego co mogłam zrobić, a nie zrobiłam? Hmm... wiadomo jakaś część mnie mówi mi abym nie żałowała, bo słusznie postąpiłam, ale z drugiej strony mogłam spróbować - raz się żyje. Mimo tego dobrze jest mi z tym, nie chcę patrzeć wstecz, to co było, minęło, czasami szkoda tych pięknych chwil, które się nie powtórzą, ale trzeba iść do przodu! Zaczyna się kolejny rozdział w moim życiu. Mam nadzieję,że to nie tylko ode mnie będzie zależeć co się wydarzy i jak to się potoczy. W każdym bądź razie nie chcę zapeszać. Jak na razie jestem troszkę niespokojna, bo dokładnie nie wiem na czym stoję. Chciałabym żeby to się zmieniło. Potrzeba czasu, wiem. Ale ja nie lubię czekać. Jestem niecierpliwa i nic na to nie poradzę. Mimo wszystko kocham ten spontan w moim życiu. Przynajmniej nie jest monotonnie i nudno. Dzieję się, oj tak!
Dawno mnie tu nie było. W tym czasie założyłam inne blogi, w sumie żadnego z nich nie prowadziłam należycie. Jakieś pojedyncze posty i koniec. Ale cóż tak to ze mną jest. Niezdecydowana i łatwo zmieniająca zdanie pod wpływem emocji. Ach te emocje :)
Aa teraz czas powrócić do rzeczywistości. Za jakieś 2 godzinki przyjedzie do mnie siostra, więc muszę ogarnąć nie tylko siebie, ale również swój pokój :) Tradycji stanie się za dość. Każde ferie spędzamy razem, odkąd pamiętam. Długo się nie widziałyśmy, więc będzie co opowiadać. W końcu życie młodego człowieka jest pełne rozrywki i tak bardzo skomplikowane. Cóż, taki urok tego wieku. A propo wieku, nie mogę się doczekać urodzin, które już za około 3 miesiące!!! Pełnoletność, taaak.
Miłego dnia!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz