Dokładnie miesiąc temu napisałam ostatniego posta. Co prawda mam sporo rzeczy do zrobienia na jutro do szkoły, ale postanowiłam napisać coś na swoim trochę zapomnianym blogu. Przeglądając różne blogi, bardzo zazdroszczę autorkom (bo czytam przede wszystkim blogi, które prowadzą dziewczyny), które z taką pasją i zaangażowaniem prowadzą swoje blogi, a ich posty mile się czyta i nie są chaotyczne. Chciałabym mieć taką zdolność jak one :) Przyznam, że ta notka będzie o wszystkim i o niczym. Nie nakreśliłam sobie jakiegoś szkicu tego posta, więc będę surfować po tematach aż mi się znudzi, bądź nie będę wiedziała co już dalej napisać. Co ja bredzę ;P Przede wszystkim to chciałabym na blogu zamieszczać jakieś recenzje, bądź zdjęcia, czy opisy produktów kosmetycznych, które posiadam, albo chciałabym coś o nich powiedzieć. Uwielbiam czytać takie posty i często przeglądam bloggerki, które mają w tej dziedzinie fach, który sama chciałabym posiadać. Praktycznie codziennie śledzę youtubowe kanały dziewczyn, które nagrywają filmiki o modzie i kosmetykach. Od dłuższego czasu wciągnęła mnie taka swego rodzaju recenzja kosmetyków jak i po prostu oglądanie i słuchanie to, o czym mają do powiedzenia dziewczyny. Dzięki oglądaniu takich filmików, dowiedziałam się wiele o produktach kosmetycznych z którymi wcześniej nie miałam styczności. A to bardzo fajna sprawa, ponieważ teraz potrafię wybierać te produkty, które faktycznie mogą mi pomóc, a nie dlatego, że mają ładne opakowanie, bądź zachęcającą cenę. Nie zawsze sugeruję się skutecznością, bo czasami zdarza mi się kupić kosmetyk, który wygląda tak cudownie, bądź jego zapach jest nieziemski, więc skuszona i oczarowana czym prędzej podążam do kasy, aby móc kupić i jak najszybciej wybpróbować to cudeńko. Być może dla jednych może się to wydawać głupie, że dziewczyny tak bardzo skupione są na tym jakie kosmetyki wybierają, bo przecież jest tyle dziedzin, którymi można się fascynować, natomiast jest to pewnego rodzaju hobby, czy po prostu zajęcie umilające nasze życie. Kiedyś nie pomyślałabym ,że kosmetyk może sprawić tak wielką frajdę, a posiadanie jego jest na prawdę czymś co nas cieszy. Raduje się nie tylko nasze ciało, które jest zadbane, ale także oko, które może popatrzeć na ciekawą gromadkę produktów, których używamy. Także zachęcam do poszukiwania innych marek, sprawdzonych bądź nie (sami równie dobrze możemy być tymi, którzy testują i na własnej skórze dowiadują się czy jest to coś cudownego, czy zdarzyła się kosmetyczna pomyłka) i przekonania się do czegoś nowego.
Na chwilę oderwałam się od lektury i zeszłam na jeden z moich ulubionych tematów. No, ale czas powrócić do szarej rzeczywistości i wziąć się za odrabianie lekcji. Tak, tak, jak ja uwielbiam to robić o tak późnej porze. O mało co nie zasypiam na pufie i laptopie, ale jest okej. Muszę wytrwać :) Pozdrawiam wszystkich tych, którzy zarywając noce tak jak ja teraz. Miłej nocy!
PS. Dzisiaj na języku włoskim oglądaliśmy film pt. '25 godzina' (wbrew pozorom nie jest to film włoski). Serdecznie polecam ten film, Miło się go oglądało, gdy za oknem robiło się co raz ciemniej i miałam wrażenie, że siedzę w domu na swoim łóżku, na kolanach mam laptop i oglądam jakiś ciekawy film, a tak na prawdę siedziałam w niewygodnym krześle, oparta o ławkę. Zero wygody. W każdym bądź razie film warto obejrzeć. Nie będę wam zdradzać fabuły. Dowiecie się, gdy obejrzycie.
A powyżej zamieszczam utwór, który ostatnio słucham non stop.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz