Kolację wigilijną zjedliśmy jakoś po 17. Niedawno wyszłam na spacer i stwierdzam, że jest zimno, ślisko i pada deszcz (zamiast śniegu). Można się wywalić :P
Za jakąś godzinkę przyjdzie do mnie Z. i wypijemy grzańca :) A na deser będziemy delektować się moimi dzisiejszymi wypiekami. Zrobiłam piernikowe ciasteczka. Nie spodziewałam się,że wyjdą takie smaczne. Co prawda nie mam talentu kulinarnego, ale od czasu do czasu lubię spędzić nieograniczony czas w kuchni, z przepisem bądź nie i stwarzać dzieła prawie jak z programów o gotowaniu :D
A teraz chwila relaksu i czas na kontynuację książki, o której wczoraj wspominałam. Swoją drogą bardzo ciekawa powieść.
Jeszcze raz Merry Christmas!
we<3it
Nie zapominajmy o muzyce :)
all i want for christmas is you...


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz